drukuj Dominik Młynkowiak

Dziewięcioletni Dominik choruje na nowotwór złośliwy. W ciągu ostatnich dwóch lat Dominik przeszedł bardzo wiele ciężkich chwil, pozostając mimo wszystko radosnym chłopcem. Dominikowi bardzo jednak brakuje kontaktu z innymi. Chłopczyk nie ma przyjaciół i nikt go nie odwiedza w jego domu, którego nie może opuszczać. Dominik bardzo przez to cierpi. Mamy głęboką nadzieję, że dzięki Marzycielskiej Poczcie sytuacja się odmieni i Dominiś zdobędzie wielu przyjaciół. icon smile Dominik Młynkowiak

dominik adres Dominik Młynkowiak

imiedziecka Dominik MłynkowiakImię dziecka:
Dominik Młynkowiak
urodziny Dominik MłynkowiakWiek:
9 lat, ur. 23.07.2002
choroba1 Dominik MłynkowiakChoroba:

Nowotwór złośliwy neuroblastoma z przerzutami do kości, szpiku, opon mózgowych i węzłów chłonnych.


zainteresowania Dominik MłynkowiakZainteresowania:

Dominik interesuje się sportem jest wiernym kibicem Lecha Poznań. Mimo choroby jest bardzo wesoły, ruchliwy lubi zabawy na świeżym powietrzu, grę w piłkę i jazdę na rowerze, ale choroba bardzo ogranicza jego zabawy. Uwielbia gry na komputerze oraz oglądać ciekawe filmy.

rodzice Dominik MłynkowiakRodzice:
Małgorzata, Zbigniew.
rodzenstwo Dominik MłynkowiakRodzeństwo:

Brat Brat Korneliusz, 13 lat, również kibic Lecha Poznań.

O Dominiku

Dominik choruje od 2009 roku, choroba zaczęła się od bóli w stawach. Syn przeszedł kilka poważnych operacji, trepanacji czaszki i operację usunięcia guza w śródpiersiu. Jest po kilku chemioterapiach, radioterapii i przeszczepie szpiku kostnego. Jest w trakcie chemii podtrzymującej, a choroba została na dzień dzisiejszych zatrzymana. Dominik w wyniku leczenia częściowo stracił słuch. Przeszedł bardzo dużo, jest na swój wiek bardzo dojrzały, duże rzeczy rozumie, trudno go oszukać. Mimo wszystko jest pełen radości i to on podtrzymuje mnie na duch gdy nie mam już sił.

Dominikowi najbardziej brakuje towarzystwa ponieważ od dwóch lat nie chodzi do szkoły i nie ma kontaktu z rówieśnikami. Bardzo cierpi z tego powodu. Marzy o powrocie do szkoły, ale jest to na dzień dzisiejszy niemożliwe. Dominiś pragnie normalnie żyć jak inne dzieci, ja staram się mu to umożliwić na ile mogę, ale jest to bardzo trudne.

Zgłaszam Dominika dlatego, że przez chorobę nie ma kontaktu z dziećmi, których bardzo mu brakuje. Im dłużej syn choruje ma mniej przyjaciół. Prawdę mówiąc nie ma ich wcale i nie pamiętam kiedy ostatnio ktoś go odwiedził.