Małgosia Jabłońska
Weronika Mazurkiewicz, 12 października 2009, Chore dzieci, 1 011 KomentarzyByła sobie rodzinka, ani mniej ani bardziej szczęśliwa. Trójka dzieci, mieszkanko w bloku, stary polonez jako środek lokomocji…

Małgosia Jabłońska
13 lat, ur. 16.05.1998
Zespół Downa, wada serca o korekcji w krążeniu pozaustrojowym.
Pływanie, teatr, taniec.
Mama Grażyna i tata Henryk.
Adam 23 lata, Agnieszka 14 lat, Zosia – Ola 12 lat. Zainteresowania Zofii i Aleksandry to sport, taniec, teatr, gry komputerowe zaś Agnieszki – taniec, książka, film, poezja.
Historia Małgosi Jabłońskiej
Historia jak tysiące innych i jak tysiące innych wciąż tkwiąca w pamięci uczestniczących w niej osób.
Była sobie rodzinka, ani mniej ani bardziej szczęśliwa. Trójka dzieci, mieszkanko w bloku, stary polonez jako środek lokomocji… Któregoś dnia najstarsza z dziewczynek, Agnieszka, zachorowała. Zapalenie opon mózgowych. Mama Grażyna czuła się nieszczególnie. Składała to na przemęczenie, stres związany z chorobą córeczki. Jednak w łazience szpitalnej (czuwała przy chorej Agusi) zrobiła test ciążowy. Pozytywny!
Zdarzenia toczyły się lawinowo: mąż łamie nogę. Bardzo poważne złamanie, z komplikacjami, noga nastawiana pod narkozą. Niedługo potem młodsza z córeczek, Zosia-Ola łamie rękę. Ledwo zdjęto gips z rączki Zosi, mąż powtórnie łamie nogę, lądując na miesiąc w szpitalu.
Mama biega do przedszkola, do pracy, do szpitala. Wieczorem płacze z bólu. Ma przecież 40 lat, brzuch jakiś taki ciężki, dziecko wykonuje słabe ruchy. Wszystko inaczej niż w trzech wcześniejszych ciążach. 15 maja imieniny obchodzi Zosia. Mama jeszcze prowadzi córeczkę do żłobka, odbiera…
Panie żartują, że myślały, iż mama zrobi prezent solenizantce w postaci siostrzyczki – bo już dawno wiadomo, że to będzie dziewczynka – mała Agatka.
16 maja 1998 r., sobota. Od rana nasilają się skurcze. Mama dzwoni do lekarza prowadzącego ciążę. Wytrzymuje do 15 by w końcu ruszyć do szpitala. Konieczne badania, wypełnianie dokumentacji, porodówka. O 19:10 przychodzi na świat malutka dziewczynka, ciche, kruche dziecko, bezradne i zupełnie inne niż trójka jej rodzeństwa. Popłoch wśród personelu, bieganina, wołanie pediatrów – wszak sobota, jest tylko dyżurny lekarz. Mama jest zaniepokojona, obserwuje dziecko, jego niezborne ruchy, wiotkie rączki i nóżki…
Po transporcie na oddział położniczy Mama pyta, czy mogłaby leżeć z córeczką na jednej sali, tak, jak w przypadku poprzednich porodów. Konsternacja. Trzeba znowu wzywać lekarza pediatrę, by powiedział, co jest przeciwwskazaniem takiego rozwiązania. Położne, które przyjmowały poród stoją w drzwiach sali, gdzie leży poważnie już zaniepokojona Mama. Mimo, że spełniły już swoją rolę i powinny wrócić na porodówkę. Patrzą się z nieukrywanym zaciekawieniem na Mamę, jakby była gościem z innej planety. Są zbędnym świadkiem rozmowy pani Doktor z Mamą.
Potwierdzają się obawy Mamy – tak, to trisomia 21 chromosomu…
Jak to? Dlaczego?
Ponieważ dziecko ma kłopoty z termoregulacją, powinno leżeć w inkubatorze.
Mama upiera się, że chce natychmiast zobaczyć dziecko.
Malutki biały węzełek, z którego wystaje kosmata ciemna główka, zmarszczony nosek, czerwony pyszczek…. Jaki zespół Downa? Gdzie?
Pani Doktor mówi, że to bardzo dobrze, że Mama nie widzi nic nadzwyczajnego w swoim dziecku…
Jak to nie? Przecież to maleńki Cud, stworzony do przytulania, kochania, niezwykłe Stworzenie, pasujące do ramion Mamy jak perła do muszli… Nadzwyczajna istota, czwarty Cud w życiu Mamy…
Czwarty Cud… Okupiony chwilami straszliwego lęku, niepewności, zwątpienia, bólu, rozpaczy… Mama zapomniała o bólu ciała, który okazał się znikomy, nieistotny wobec uczuć targających duszę…
Mama szukała ratunku, ucieczki przed otchłanią, w jaką strąciła ją niewiedza, strach przed przyszłością jej malutkiej kruszyny. Lekarz zaaplikował swój lek – uspokajający zastrzyk, który sprawił, że mama całą niedzielę spędziła w dziwnym świecie, pełnym szaro-burej mgły, bez odrobiny słońca, gdzie w oddali gnębiło poczucie straty, odległego bólu, rozpaczy, wielkiej, wielkiej rozpaczy. Nigdy więcej takich ogłuszających półśrodków! Przytępiają tylko zmysły, nie dając prawdziwego wytchnienia obolałej duszy…
W poniedziałek rano Mama upiera się na rozmowę z genetykiem. Bingo! To jest właśnie to, czego Mama potrzebowała – jasne przedstawienie sytuacji, dróg radzenia sobie z niepełnosprawnością córeczki. Mimo bólu serce Mamy zaczyna napełniać Nadzieja. Nie, nie uleczy swojego dziecka. Może jednak mieć wpływ na Jego rozwój, na Jego los w przyszłości…
I tak się zaczęła droga kolejnej rodziny w Nieznane. Z chwiejnymi drogowskazami, z wielkimi przeszkodami w postaci kolejnych chorób, z wyrwami w już-już prostej drodze… Te wyrwy, pułapki zdawałoby się bez dna – wada serca, jej korekta w krążeniu pozaustrojowym, niedoczynność tarczycy, nie przybieranie na wadze przez 3 kolejne miesiące, zapalenia płuc, alergia pokarmowa…. – w niewytłumaczalny sposób wzmacniają Mamę, uczą pokory dając jednocześnie moc i siłę… I radość z faktu, że dziecko żyje, że się rozwija, że stopniowo osiąga kolejne sukcesy…






Pozostaw Komentarz →
1 011 Komentarzy
Basia Gocyła
3.1.2012 13:31 ·
Cześc Małgosiu !! Życzę Ci wszystkiego dobrego w Nowym Roku !! Oby każdy dzień był radosny !! ;*
Małgosia
10.3.2012 21:26 ·
OBY! i wszystkim tego życzę!
pozdrawiam i dziękuję
Magda z synem Maciusiem
6.1.2012 18:05 ·
Właśnie napisaliśmy do Ciebie liscik, mam nadzieję, że niedługo dostaniesz:))przesyłeczkę pozdrawiamy
Małgosia
10.3.2012 21:30 ·
Baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo mocno dziekuję
za wszystkie przesyłki, cudowne dowody dobra
Pozdrawiam
Magda Chmura
7.1.2012 18:51 ·
Cześć, kochanie
Co tam u Ciebie slychać i jak się dzisiaj czujesz?

Nie pamiętam, abym kiedykolwiek do Ciebie pisala, więc dzisiaj nadrabiam swoje braki
Ja niedawno kupilam sobie chomika, nazwalam go Kubuś
A teraz, tak bezokazyjnie życzę Ci zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia, wiele radości w Nowym Roku
Gorąco pozdrawiam – Magda
Małgosia
10.3.2012 21:31 ·
A ja miałam kotka, już go nie ma.
Namawiam Mamę na kupno psa, ale czy mu by było dobrze w bloku?
pozdrawiam serdecznie
Iwona W.
8.1.2012 23:55 ·
Cześć Gosiaczku,
jak Ci minął pierwszy tydzień 2012 r.? Mamy nadzieję, że zdrowiutko i wesolutko. Miłego nowego tygodnia całej Twojej rodzince
życzą
Halina, Wiesław Kaczorowie i Iwona, Piotr, Marek Wendrenscy
Małgosia
10.3.2012 21:34 ·
jest super, bo mam tutaj przyjaciół, których gorąco pozdrawiam
Magda Chmura
9.1.2012 17:51 ·
Cześć, skarbie!
Jak tam, dopisuje Ci dzisiaj szczęście?
Bylam w pracy i teraz gotuję obiad. Dziś moje ulubione – kluseczki śląskie.
Hmm.. widzę, że lubisz plywać. Ja także.
W moim pokoju wiszą medale za osiągnięcia w tej dziedzinie sportu.
Teatr – ha! Boska sprawa. Zabawa w teatr z koleżankami.. niezapomniane.
Z tańcem u mnie gorzej, ponieważ nie potrafię wylapać rytmu w piosence i poruszam się okropnie
Pozdrowienia dla Ciebie i calej Twojej rodzinki od Madzi
Małgosia
10.3.2012 21:33 ·
Dobrze mi mija, nawet już trzeci miesiąc 2012
pozdrawiam i za pamięć dziękuję
Małgosia
10.3.2012 21:35 ·
Lubię pływać, tańczyć, występować w teatrze. Lubię też ćwiczyć – gimnastyka sportowa, choć w tym roku szkolnym nie bardzo mi pasują godziny treningów
to nic
Madzia Urban
11.1.2012 20:06 ·
Małgosiu! Puk puk, czy panieneczka z okieneczka nas słyszy?
Przesyłam Ci buziaka, trzymaj się
Małgosia
10.3.2012 21:36 ·
Tak, słyszy i cieszy się, że tyle osób o mnie pamięta
katla
13.1.2012 10:54 ·
Miłego dnia Gosiańko
Małgosia
10.3.2012 21:37 ·
Dziękuję. I tego samego życzę
Ewa
25.1.2012 15:37 ·
Coś tu bardzo cichutko… witaj Gosiu ;* Co u Ciebie słychać? Cieszysz się zimą czy masz jej dosyć tak jak ja? Czekam z utęsknieniem na wiosnę… Odezwij się tutaj, będę zaglądać
Pozdrawiam i ściskam!
Małgosia
10.3.2012 21:38 ·
Teraz to już chcę wiosny!!!!!!
Pozdrawiam serdecznie
katla
25.1.2012 22:15 ·
KOLOROWYCH SNÓW MAŁGOSIU
Małgosia
10.3.2012 21:38 ·
Kolorowych!!!
Pozdrawiam!!!!!
Madzia Urban
1.2.2012 9:39 ·
Gosiuniu tak tu głucho bez Ciebie… zajrzyj do nas
Małgosia
10.3.2012 21:39 ·
Zaglądam
i pozdrawiam wszystkich wiosennie
natalia
5.2.2012 20:17 ·
cześć Małgosiu jestem Natalia z Jarocina masz śliczny uśmiech
Małgosia
10.3.2012 21:40 ·
dziękuję
I pozdrawiam
Julka
7.2.2012 19:04 ·
Cichutko na Twoim profilu Małgosiu… Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie w porządku

Pozdrawiam Cię gorąco i życzę dużo sił, wytrwałości i tego, by uśmiech cały czas gościł na Twojej twarzy
Trzymaj się!
Małgosia
10.3.2012 21:46 ·
Tak, tak, wszystko jest w porządku.
Miałam troszkę wizyt u lekarza, ale jest wszystko dobrze
pozdrawiam serdecznie
Kasia
8.2.2012 22:33 ·
och! teatr w zainteresowaniach! cudownie!
buziaczki!
trzymaj się dzielnie Słonko:)
Małgosia
10.3.2012 21:45 ·
tak, nawet występowałam w teatrze – było wspaniale
Mama Szymona
14.2.2012 11:35 ·
W Dniu Świętego Walentego,

każdy uczuciem obdarowuje każdego.
JA i SZYMEK ci ślę – 1000 buziaków,
100 wesołych pluszaków,
10 gwiazdek z nieba
i wszystkiego, czego wam tylko potrzeba.
Małgosia
10.3.2012 21:45 ·
dziękuję i bardzo, bardzo mocno ściskam i pozdrawiam
Kamila_B
14.2.2012 15:22 ·
Dla Chłopczyka i dziewczynki,
dla najlepszej Walentynki,
zdrowia szczęścia i radości,
to dla Ciebie w dniu miłości.
Wesołych walentynek Małgoniu
Małgosia
10.3.2012 21:43 ·
ale mi miło
dziękuję
Karolina
14.2.2012 20:20 ·
Małgosiu Walentynkowe buziaki lecą do Ciebie
Małgosia
10.3.2012 21:43 ·
Bardzo serdecznie i wiosennie dziękuje
Anna
17.2.2012 15:58 ·
Witaj Małgoniu
czy u Ciebie też ulicami płynie śnieg?
Ja właśnie "przypłynęłam" do domu i bardzo się cieszę, że już weekend.
Pomyślę więc czym mogłabym Cię ucieszyć…
Pa całusów 102, a jak się zmieści, to 140
Małgosia
10.3.2012 21:42 ·
Na szczęście już tylko resztki śniegu, a dzisiaj padał deszcz!!!!!
pozdrawiam, lapię wszystkiecałusy i odsyłam swoje
Ela Ausobska
28.2.2012 7:22 ·
Małgosiu czyżbyś nas opuściła? Ne ma Cię na profilu, my się martwimy co się z Tobą dzieje. Daj znać ….. pozdrawiam cieplutko
Małgosia
10.3.2012 21:41 ·
Wszystko jest dobrze – i dziękuję za cudną przesyłkę !
Małgosia
10.3.2012 20:53 ·
pozdrawiam
ada
12.3.2012 22:40 ·
Witaj Małgoniu!:*
Co tam dobrego u Ciebie słychać ?
domisia
14.3.2012 9:18 ·
Część Małgosiu! Piszę do Ciebie pierwszy raz! Jesteś bardzo ładną dziewczynką. Wiesz ja też mam pieski . Suczkę Roksankę i dużego Gogusia! Myślę że mały piesek w bloku to nic złego ! A przyjazń na zawsze ! Pozdrawiam serdecznie
Violetta
15.3.2012 12:49 ·
Hej Małgosiu
Wiosenka się zbliża i z tej okazji życzę Ci takiej słonecznej wiosny i takiej samej w Twoim serduszku
Niech wiosna w nas zakwitnie
Pozdrawiam serdecznie
Marta
15.3.2012 20:27 ·
Witaj, zerknij na naszą stronę. Specjalnie dla Ciebie powstaje szydełkowy kocyk robiony przez Ciocie z forum Kuferek.org
pozdrawiam
Sarna
Kinga
19.3.2012 14:13 ·
cześć;)
masz śliczny uśmiech
też lubię taniec ,ale tylko oglądać,bo niestety tańczyć nie potrafię ,nie wychodzi mi ;p
miłego dnia ,ściskam mocno !
Violetta
20.3.2012 11:08 ·
Hej Małgosia
Witam Ciebie z uśmiechem na twarzy w Światowym Dniu Ziemi
Zachęcam i Ciebie by choć tego dnia zrobić coś dla naszej planetki
Dla leniuchów mam propozycję
Lista stronek typu KLIK (klikasz i wspierasz akcję).
Wspieranie walki z ociepleniem klimatu, itp.:
http://www.care2.com/click-to-donate/global-warming/
http://cannecy.free.fr/solar/
http://www.diewaldseite.de/
http://klimatbalans.se/klicka.html
Pomagamy sadzić drzewa (lasy to płuca Ziemi):
http://tree4life.com/
http://redjellyfish.com/rj-thankyouJGI.shtml
http://www.landcareniagara.com/
http://ettklickforskogen.se/index.php?lang=english
http://www.care2.com/click-to-donate/rainforest/
http://cannecy.free.fr/iforest/en/
http://theliteracysite.com/clickToGive/home.faces?siteId=4&link=ctg_trs_home_from_lit_home_sitenav
Obchodzimy go co roku w dniu równonocy wiosennej.
Zróbmy coś dla planety choć jednego dnia!
Miłych początków Wiosny dla Was!!!
paulina
20.3.2012 23:48 ·
Pięknych snów
Violetta
21.3.2012 11:30 ·
Hej Małgosia
Czy wiesz, że dziś jest Światowy Dzień Poezji
Taki wiosenny wierszyk z tej okazji dla Ciebie
.
"Strumień polny"
.
Płynie strumień wiosną ożywiony
Wodą burzową zasilony
Pluszcze migoce błyska
I słoneczne światło w oczy ciska
.
Płynie wijąc się we wszystkie strony
Szemrze znak że jest zadowolony
To znów z kamieni spada
Szumiąc ciekawostki opowiada
.
Gdy z małego progu skoczy
Białą pianę toczy
Przy czym głośniej pomrukuje
I zaraz w dalszą drogę się szykuje
.
Z razu stoi potem płynie i znów się wije
Pokonując kaskady kamienie i kije
Płynąc wciąż cuda opowiada
Do czasu aż do rzeki wpada
.
Chcąc posłuchać nowego wątku
Wróć się do jego początku
Gdzie strumień pośród łąk się wije
Skąd źródło z ziemi bije
.
Zbigniew Głuszczyk
.
http://zgluszczyk.pl/?cat=14
Życzę miłego dnia
paulina
22.3.2012 17:32 ·
Witaj Małgosiu!
Pięknego i bezwiatrznego popołudnia !
i dużo dużo dużo zdrówka!
Violetta
24.3.2012 9:57 ·
Hej Małgosia
Udanego weekendu
Pozdrawiam
Violetta
27.3.2012 11:01 ·
Hejka
Co u Ciebie? Jak mija Ci początek wiosny?
Udanego tygodnia
Pozdrawiam!