Witajcie ponownie!!! Mam nadzieję, że jeszcze o nas nie zapomnieliście. 🙂 Trochę to trwało zanim 3 latki zaczęły kontynuować dzieło swoich nieco starszych kolegów, ale maluszki musiały dobrze zaaklimatyzować się w przedszkolu i poczuć się tu jak u siebie. Tak też się właśnie stało, dzięki czemu mogliśmy spokojnie przystąpić do pracy.

Najpierw musiałam przebrnąć przez lawinę pytań typu: po co te kartki, dla kogo, czemu akurat tyle, czy Ci chłopcy lubią Lego i czy Julii spodoba się jeśli pokolorujemy bombki na brązowo. Cierpliwie odpowiadałam więc na pytania moich kochanych przedszkolaków, a potem z radością patrzyłam jak starają się „nie wyjeżdżać za linię” przy kolorowaniu, żeby na pewno kartki się spodobały. 🙂 Na robienie kilku zabrakło im już sił, więc wyręczyłam ich w pisaniu. Bądźcie pewni, że to nie ostatnie nasze spotkanie!!! Ściskamy Was mocno.