Ludzie listy pisząInternat Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego im. J. Korczaka w Toruniu – „MARZĘ WIĘC JESTEM!”

15 listopada 2016autor Adam Bojar1
https://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2016/11/specjalny-osrodek-szkolno-wychowawczy-im-janusza-korczaka-w-toruniu.jpg

Czas… Filozofowie i naukowcy od wieków toczą spór o jego absolutny bądź względny charakter. Niezaprzeczalnie stanowi on pewien wymiar świata materialnego i wiąże się z przemijalnością. Podobnie, jak otaczający nas świat fizyczny podlegamy tym samym prawom, doświadczając jego upływu i stosunkowo wcześnie stając się świadomymi naszej śmiertelności, którą tak skutecznie spychamy na dalszy plan w pogoni za dobrami luksusowymi. Z racji swej ograniczoności to czas stanowi towar luksusowy i deficytowy. Chyba nikt z nas nie jest tak majętny, iż może poszczycić się posiadaniem go w nadmiarze. To on jest najwyżej notowaną walutą, gdyż w konsumenckim pędzie ku gromadzeniu dóbr materialnych zapomnieliśmy, iż siłą nabywczą nie jest pieniądz, lecz czas, który poświęciliśmy na wejście w jego posiadanie. Dlaczego więc z taką łatwością i niefrasobliwością go trwonimy? Choćby teraz czytając powyższy tekst straciłeś bezpowrotnie około minutę swojego życia. Trwonisz go każdego dnia swojego życia, na przyswajanie i przetwarzanie nieistotnych i nieprzydatnych w rzeczywistości informacji. Nie wierzysz? Sprawdź sam! Rozsiądź się wygodnie w fotelu z uprzednio sparzonym ciepłym napojem, który preferujesz pić o tej porze dnia. Wyposaż się w narzędzie piśmiennicze i czystą kartę papieru. Potraktuj to, jako eksperyment, ćwiczenie, lub narzędzie samopoznawcze. To akurat nie będzie stracony czas. uśmiech Zadaj sobie pytanie, ile czasu poświęcasz każdego dnia na rzeczy niekonieczne, mam na myśli chociażby oglądanie telewizji, gry komputerowe, przeglądanie portali i witryn internetowych w poszukiwaniu plotek i najświeższych doniesień z życia gwiazd i pomniejszych celebrytów, budowanie wątłych i ulotnych więzi w przestrzeni portali społecznościowych. Już znasz odpowiedź? Przemnóż to przez siedem dni tygodnia, otrzymany wynik przez cztery, co da Ci obraz straconego czasu w perspektywie miesiąca, a później dokonaj jeszcze jednego obliczenia mnożąc miesięczny bilans przez dwanaście. Tyle czasu ucieka Ci między palcami na błahe, bezużyteczne i bezproduktywne formy spędzania czasu. A mógłbyś jego część lub całość spożytkować znacznie lepiej. Chociażby na uprawianie dyscypliny sportowej, naukę języka obcego, albo… zrobienie czegoś dobrego dla innych. Brałeś w ogóle pod uwagę taki scenariusz?

Czas bowiem, którym dysponujemy, obok siły nabywczej, ma też inną, cenniejszą moc – budowania więzi i relacji. Poświęcenie uwagi drugiej osobie, pochylenie się nad nią i współodczuwanie, a nie wyłącznie współistnienie, jest największym darem, na który może zdobyć się człowiek. Doświadczamy tego w naszych rodzinach od chwili przyjścia na świat, w których nasi rodzice bez względu na koszt poświęcają nam całą uwagę. Oni robią to nie oczekując przy tym niczego w zamian. Osobiście uważam jednak, że otrzymane dobro jest jak zasiane w glebie życzliwości i zaufania ziarno, które powinno wydać owoc, którym należy dzielić się z innymi. Dlatego tak chętnie wychowankowie internatu Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego im. Janusza Korczaka w Toruniu włączają się w różnego rodzaju akcje charytatywne, że wymienię zaledwie kilka najbardziej transparentnych z nich:

– honorowe krwiodawstwo,
– wszelkie odmiany wolontariatu, od pomocy w organizacji wydarzeń sportowych na terenie naszego miasta, po pomoc w placówkach opiekuńczych,
– coroczna współpraca z toruńskim sztabem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w zakresie dostarczania prac naszych wychowanków oraz rąk do pracy.

W tym roku w ramach poszerzania horyzontów naszej empatii zdecydowaliśmy się wypłynąć na nieznane wody, by odkrywać i poznawać nowe osoby, pochylając się nad ich potrzebami i problemami, z którymi borykają się każdego dnia. Mówię o beneficjentach ogólnopolskiej akcji charytatywnej „MARZYCIELSKA POCZTA”, która w telegraficznym skrócie polega na odręcznym pisaniu i słaniu tradycyjnych listów, pocztówek, prac plastycznych , drobnych podarunków, etc. do ciężko chorych dzieci. Jak dla mnie są tytanami ducha, prawdziwymi herosami, którzy nie noszą masek, ani łopoczących na wietrze peleryn komiksowych superbohaterów, lecz jak nikt inny wiedzą czym jest codzienne zmaganie się ze słabością. Nie usłyszymy o nich w codziennym wydaniu serwisu informacyjnego, a na podstawie ich pięknych życiorysów najpewniej nie powstanie żaden film (choć kto wie, kto wie? :)) Ale to oni mają odwagę mimo swoich deficytów i ograniczeń marzyć. Patron naszej placówki zwykł mawiać: „Dzieci! Dumne miejcie zamiary, górne miejcie marzenia i dążcie do sławy. Coś z tego zawsze się stanie.” Kiedy byłem małym chłopcem marzyłem, że któregoś dnia zostanę nauczycielem. Do tego zostałem powołany. Mimo, iż byłem krnąbrnym dzieckiem i borykałem się z problemami w nauce przedmiotów ścisłych nie przestawałem marzyć. Wtedy wypowiedziane przeze mnie po raz pierwszy na głos marzenie wzbudzało w odbiorcach, w najlepszym przypadku błąkający się w kącikach ust uśmiech politowania, a w najgorszym gromki szyderczy odbijający się od ścian śmiech. Wzbudzało to we mnie złość i umacniało determinację. Dziś, jako ukształtowany dorosły człowiek mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć – WARTO JEST MARZYĆ! Marzenia są nam potrzebne do życia, jak powietrze, którym oddychamy. Dają nam siłę, uskrzydlają i nadają kierunek naszemu życiu. Drażnią, nie dają spokoju i nie pozwalają zasnąć. Ktoś powiedział, że człowiek staje się rzeczywiście stary, gdy przestaje marzyć, a wiek nie ma tu nic do rzeczy. Dlatego nie dajmy sobie wmówić, że nie czeka na nas nic pięknego, bo to łgarstwo! Cel jest na wyciągnięcie ręki i choć nie często postępując na drodze do jego realizacji czekają nas chwile zawodu, a nawet upadki, nie wolno nam przestawać wierzyć. Bo wiara i marzenie to mariaż doskonały, który pozwala przenosić góry.

Wszyscy słyszeliśmy, iż jeden kamień może wywołać lawinę, a machnięcie skrzydeł motyla na jednej półkuli spowodować huragan na drugiej, dlatego mamy nadzieję, iż włączenie się nas wszystkich i zaangażowanie w pisanie, często bardzo osobistych, przepełnionych ciepłem i przesyconych empatią listów i kart do chorych dzieci będzie dla nich takim właśnie kamieniem lub machnięciem skrzydeł, które wleją w ich serca wiarę, że granice są wyłącznie tam, gdzie sami zdecydują się je postawić!

A Ty drogi czytelniku, jeśli dobrnąłeś aż tutaj nie zwlekaj! Wejdź na stronę: www.marzycielskapoczta.pl zapoznaj się z profilami dzieciaków i pisz! Ślij na potęgę!!! Już wiesz ile czasu ty sam, a więc i inni trwonicie na poruszanie się w przestrzeni wirtualnej, więc udostępnij informację na swoim profilu Facebookowym, Instagramie, Twiterze, czy co tam jeszcze za chwilę nie wymyślą. Może jesteś nauczycielem, opiekunem, księdzem, właścicielem kawiarni, albo szefem korporacji? Wykorzystaj to i zorganizuj akcję na miarę swoich możliwości. A jeśli nie, opowiedz o tym swoim dzieciom, rodzinie, przyjaciołom, znajomym.

Przestań być egoistą – zrób coś dla innych. Masz taką moc! W końcu to Ty decydujesz, co robisz w swoim wolnym czasie!

1
Dodaj komentarz

avatar
 
uśmiechniezadowolenieśmiechlolmrugnięciejęzyczekcałujękochamprzytulamdobranocobojętnośćkciuk do górykciuk w dółhejmodlitwaszoknie pochawalamcoolo ranyhmmaniołekdiabełekuupsniedobrze michorobasmutekpłaczzłośćkręciołekgluptasek
Monika
Monika

W imieniu Martynki bardzo dziękuję za piękne kartki ! :XO:

https://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2019/10/mp-logo-malutkie-2-1.png
Kontakt
kontakt@marzycielskapoczta.pl
+799 218 788
Newsletter

© 2009 – 2019 Marzycielska Poczta

bt_bb_section_top_section_coverage_image