Witajcie! Zainspirowana spotkaniami Brykającego Czikebama w Starogardzie, postanowiłam zrobić coś jeszcze w miejscu, gdzie studiuje – w Bydgoszczy! Długo myślałam od czego zacząć, gdzie zacząć i w ogóle jak zacząć… Aż w końcu wpadłam na pomysł i zapytałam znajomą Siostrę, czy mogłabym robić kartki dla chorych dzieci, w miejscu, gdzie ona pracuje. Po naradzie z władzami szkoły otrzymałam pozytywną odpowiedź! A wiec do dzieła… uśmiech

Już w grudniu odbyły się pierwsze spotkania, dalej kontynuowane w styczniu. uśmiech Czas pozwala mi na organizację dwóch spotkań w miesiącu. Karteczki robimy w świetlicy, niektóre dzieci już mnie poznają i gdy tylko przychodzę, od razu chwytają po piórniki i biegną do dużego stołu. Moi podopieczni są w różnym wieku, przeważają dzieciaki z klas I-III. Wszyscy są bardzo ciekawi czym się interesują dzieci do których piszemy, jakie są ich ulubione kolory, gry, zabawy, a nawet jaki mają kolor włosów, czy oczu – zadają bardzo dużo pytań! uśmiech

Za każdym razem widzę wielkie uśmiechy, gdy dzieci oddają mi już zrobione kartki i mam świadomość, że te uśmiechy pojawiają się na Waszych buziach, kiedy już karteczki do Was dotrą. uśmiech

Mam nadzieję, że plan w drugim semestrze pozwoli mi na kontynuacje zaczętego dzieła, by dalej uszczęśliwiać kolejne dzieci! uśmiech