Print Friendly, PDF & Email

9-letni Maciuś czeka na przeszczep serca. Z ciężką chorobą serca zmaga się od początku roku i bez nowego serduszka nie może opuścić murów szpitala. Dlatego mimo, że Maciek jest mieszkańcem Krakowa podajemy Wam adres Śląskiego Centrum Chorób Serca, bo w ten sposób Wasze wspaniałe listy i kartki będą mogły dotrzeć prosto do jego szpitalnego pokoiku.
Dopisek z listopada: Maciuś jest już po przeszczepie i na najlepszej drodze do powrotu do zdrowia: więcej… :)

Brak

Imię dziecka:
Maciek Serczyk

Zainteresowania:
Maciuś uwielbia wszelkiego rodzaju sporty, grał w piłkę, chodził na ju-jitsu, jeździł na nartach i łyżwach. Lubi wycieczki górskie. Uwielbia budowle z klocków, komiksy, układanki. Chętnie korzysta z internetu, lubi gry planszowe i komputerowe. Bardzo lubi zwierzątka, chce mieć swojego pieska. Więcej…

Wiek:
9 lat, ur. 05.11.2003

Rodzice:
Anna i Michał

Choroba:
Kardiomiopatia gąbczasta

Rodzeństwo:
Brak.

Maciuś urodził się 5 listopada poprzez cesarskie cięcie, ponieważ mimo wielu zachęt nie spieszyło mu się na świat. :) Otrzymał 10 pkt w skali apgar i przez 7 lat prowadził normalne życie zdrowego, energicznego chłopca. Chodził na juitsu, grał w piłkę, jeździł na rowerze a w zimie na nartach i łyżwach.

Kiedy w lutym 2011 pojechaliśmy na ferie zimowe do Szczyrku Maciuś był po lekkiej infekcji. Według kontrolnego badania wszystko było w porządku, a kilka dni później Maciuś był już w szpitalu. Poczatkowa diagnoza – kardiomiopatia rozstrzeniowa, ostatecznie kardiomiopatia gąbczasta.

Mimo starań lekarzy najpierw w Katowicach potem w SCChS w Zabrzu choroba nie chciała ulec lekom i Maciuś został zakwalifikowany do pilnego przeszczepu serduszka. Czuł się coraz gorzej, niknął w oczach. Uratowała go „Julcia” jak Maciuś nazywa sztuczną komorę serca. Komora została sprowadzona z Niemiec i z pomocą tamtejszych chirurgów wszczepiona. W Polsce obecnie nie ma sztucznych serduszek dla małych dzieci. „Julcia” pomogła Maciusiowi wrócić do formy. Odzyskał apetyt i siły. Znów rozpiera go energia.

Niestety sztuczna komora to rozwiązanie tymczasowe, które skazuje go na ciągły pobyt w szpitalu. Maciuś jednak sie nie poddaje i z nadzieją mówi o tym co bedzie robił jak wróci do domu. Ma wiele planów i pomysłów. Na razie jednak czeka i cieszy się każdym nowym zdarzeniem, które rozbija monotonię jego obecnego życia.

Dziękujemy za możliwość uczestniczenia w „Marzycielskiej Poczcie”. Nie ma większej wartości niż wsparcie ludzi o dobrych sercach, które wywołuje uśmiech na buzi naszego synka.