Brenna piękna miejscowość w Beskidzie Żywieckim tam spędzałem pierwszy w tym roku turnus rehabilitacyjny. wiedziałem, że niedaleko mieszkają moi Marzycielscy Przyjaciele Isia i Kacperek.

Mama na miejscu dowiadywała się jak do nich dojechać, ale niestety nie było to takie łatwe… aż tu nagle dostaję wiadomość od Kacperka, że ich mama przywiezie ich do Brennej na spotkanie ze mną…. jej ależ się ucieszyłem.

Czekałem na to spotkanie jak na szpilkach… umówiliśmy się w pięknym centrum przy amfiteatrze… i nagle ich zobaczyłem.

Isia wyglądała przepięknie… a Kacperek okazał się super kompanem do zabaw!

Ich mama to bardzo miła kobieta… i również niezwykle piękna teraz już wiem po kim Isia odziedziczyła urodę.

Graliśmy w mini golfa, gameboya i miło spędzaliśmy ten krótki, ale jakże cudownie spędzony czas.

Za rok wrócę do Brennej i wtedy nasze spotkanie będzie dłuższe.

Dziękuję za te chwile pełne radości. uśmiech

Do zobaczenia za rok!