Kuba bardzo zapragnął osobiście poznać swoją Marzycielską Przyjaciółkę Natalię Sidło – którą nazywa swoją królewną. Wspólnie z mamą Natalki Joasią, która jest osobą o naprawdę dużym i cieplutkim serduszku postanowiłyśmy im to ułatwić.

W pewien wiosenny dzień udałam się z Kubusiem na spotkanie z jego Księżniczką.

Cmok!

Jakiż to był cudowny widok gdy wpadli sobie w ramiona… Nie obyło się bez tulenia i buziaków. Natalka była szczęśliwa w jej oczkach było widać tą radość, którą zarażała wszystkich wokół.

Były zabawy, wierszyki, śpiewanie piosenek… dzieciaczki prześcigały się w pomysłach. A my rodzice mogliśmy wspólnie spędzić czas i porozmawiać. Natalka i Kuba dobrze się czuli w swoim towarzystwie. Już dawno nie widziałam go tak uradowanego ze spotkania.

Rodzice Natalki to wspaniali ludzie, pełni ciepła i miłości, którą zarażają. Kolejne już drugie spotkanie miało miejsce podczas Wieczoru Marzeń w ZOO, na które zaprosiliśmy naszą Księżniczkę… oj ile tam było szaleństwa!

Kuba i Natalcia to istne wulkany energii… nie straszny był nawet deszcz!