28 stycznia 2012 roku nasz kochany Michałek opuścił ten świat…

Państwo Romaniuk
Korolówka Osada 17/6
22-200 Włodawa

Imię dziecka:
Michał Romaniuk

Zainteresowania:
Gry komputerowe, duże samochody, ulubiony kolor-niebieski.

Wiek:
ur. 18.10.2005 – † 28.01.2012

Rodzice:
Iwona, Tomasz

Choroba:
Neuroblastoma

Rodzeństwo:
Brat Łukasz- 13 lat, siostra Julia- 10 lat.

Michałek ma dopiero 6 lat, a od 3 lat zmaga się z ciężką chorobą nowotworową – neuroblastomą.

Mama chłopca pisze: „Los nie był dla naszego Misia łaskawy od początku, od pierwszych chwil jego istnienia. Gdy byłam w ciąży z Michałkiem lekarz stwierdził, że ciąża nie rozwija się prawidłowo. Padła diagnoza jakiej żadna matka oczekująca na swoje ukochane maleństwo nie chciałaby usłyszeć – ciążą martwa! Skierowanie do szpitala, przygotowanie do zabiegu i ostatnie USG, które miało potwierdzić diagnozę. Ale serduszko biło, nasze maleństwo żyje i rozwija się prawidłowo! Michałek urodził się zdrów, ale tu los rzucił nam kolejną kłodę pod nogi, wielkie zmartwienie dla naszej rodziny. W 3 miesiącu życia naszego syneczka lekarz oznajmił nam, że Michałek jest niewidomy. Znów rozpacz, wyjazdy do lekarzy, specjalistyczne badania. Dzięki Bogu diagnoza znów okazała się kolejny raz błędna. Michałek ma zdrowe oczy.

Gdy nasz Misio skończył 2,5 roczku trafił do szpitala z objawami wirusowego zapalenia jelit. Ten dzień zmienił całe nasze życie. Po wykonaniu szpitalnych badań diagnoza zabrzmiała dla nas jak wyrok NEUROBLASTOMA – ciężki złośliwy nowotwór. Modliłam się by i ta diagnoza okazała się błędem, złym snem, nocną marą. Niestety tym razem tak się nie stało. Cały świat runął nam na głowę, straszne myśli, ból.”

Michałkowi usunięto guza, przeszedł autoprzeszczep, chemioterapię. Na początku roku rodzice usłyszeli straszne dla każdego słowa: JEST WZNOWA. Po raz drugi zawalił się cały ich świat. Nowotwór zaatakował cztery miejsca- szpik, rdzeń kręgowy, węzły chłonne oraz kości. W tej chwili nie ma już szans na leczenie chłopca w Polsce. Przyjaciele rodziny szukają pomocy poza granicami. Dzieciństwo Michałka jest bardzo smutne. To ciągły szpital, chemioterapie, badania, łysa główka. Czy Michaś ma marzenia? Na pewno jak każdy chłopczyk w Jego wieku: komputer, duże samochody, plac zabaw. Największym jednak jest, aby skończył się szpitalny koszmar.

Michaś nie wie jeszcze, że dołączy do Marzycielskiej Poczty. Jego mama natomiast bardzo się ucieszyła, ponieważ w trakcie leczenia były w klinice dzieci z MP dostające piękne kartki i listy.