Pierwszy Zlot Marzycielskiej Poczty.

Nie mogłem tego przegapić… Odliczałem dni…. i nadszedł ten magiczny! Rankiem pojechałem z mamą na dworzec odebrać Ciocię Acię i Ciocię Krysię i Atenkę, by wspólnie iść na Wrocławski Rynek. W tramwaju gdy mama kupowała bilety zaczepiła mnie pewna pani która znała moje imię…. byłem zaskoczony ale ów Pani mnie uspokoiła mówiąc mi, że jest moją Marzycielską Ciocią Anią Maciejewską z radością pobiegłem do mamy mówiąc „Mamo jeszcze jedna marzycielska ciocia z nami jedzie!„. Mama była tak samo jak ja zaskoczona… ale bardzo mile! Ucieszyłem się, że jestem rozpoznawalny!

Gdy dotarliśmy na Rynek..na miejscu już byłą kochana Ciocia Ela Ausobska i Ciocia Beatka wraz z Krzysiem.

Pisanie kartek było super…. wraz z Ciocią Elą nawoływałem Wrocławian do wspólnego pisania karteczek dla moich Marzycielskich przyjaciół. Później poznałem Ciocię Anię Agarda która przybyła na Zlot wraz z mężem i synkiem Juleczkiem – cudowny bobasek. Znów spotkałem kochaną Ciocię Basię z Wojtusiem… Ciocię Iwonkę Wendreńską i Wujka Piotra, Anię i jej przemiłą mamę. A gdy na moment odszedłem by zjeść coś ciepłego… czekała mnie milutka niespodzianka bowiem okazało się, że przyjechał mój Marzycielski Kolega Szymon Gromada…. świetny kompan do zabaw, jest tak samo jak ja pełen energii, a to super zaleta!

To było cudowne… spotkać tyle Marzycieli w jednym czasie… Kocham te moje Marzycielskie Ciocie… wszystkie bez wyjątku bardzo bardzo mocno wyściskałem.

Do Zobaczenia na kolejnym Zlocie!