Przedstawiam Wam Natalkę – ciekawą świata, uśmiechniętą, małą gadułę. Poniżej znajdziecie informacje przysłane przez mamę dziewczynki. Zapraszam serdecznie!

Natalia Linowiecka
Czołowo 4
88-200 Radziejów

Imię dziecka:
Natalia Linowiecka

Zainteresowania:
Lubi wszelkie prace ręczne: malować, rysować, wycinać, kleić. Lubi książki o zwierzętach i przyrodzie. Więcej…

Wiek:
10 lat, 26.06.2003

Rodzice:
Nina, Marek

Choroba:
Przepuklina oponowo-rdzeniowa, wodogłowie, pęcherz neurogenny, stopy końsko szpotawe

Rodzeństwo:
Kacper lat 6, jego zainteresowania to klocki LEGO i wszystko co związane z wojskiem.

26 czerwca 2003 roku w szpitalu Matki Polki w Łodzi przyszła na świat nasza wspaniała i dzielna dziewczyna- Natalia (tata wybrał imię). Już w pierwszej dobie zabrano ją na blok operacyjny i zamknięto przepuklinę. W ósmym dniu jej życia był kolejny zabieg związany z wodogłowiem. Potem założono nam ekskluzywne kozaki gipsowe, takie do pachwin bo okazało się, że mamy stopy końsko szpotawe tzn. nienaturalnie wykręcone. Gipsy zmieniano nam początkowo co tydzień potem co dwa i tak do 7 m-ca życia. W czwartym tygodniu znów operacja i założenie zastawki aby można było żyć z wodogłowiem. I po 7 dniach można było wyjść do domu.

Niestety pierwsze 1,5 rok życia upłynęło nam na licznych pobytach w szpitalach, kilkunastu operacjach, związanych ze źle funkcjonującą zastawką i korekcją stóp oraz ciągłych badaniach układu moczowego. Okazało się bowiem, że Natalka ma pęcherz neurogenny i musi być cewnikowana co 3 godziny, ma liczne infekcje pęcherza moczowego.

Po trzech latach ciągłej rehabilitacji i leczenia Natalka stanęła na własnych nogach i rozpoczęła żmudną naukę chodzenia. Po drodze mieliśmy problemy okulistyczne i laryngologiczne (zabieg drenażu uszu i usunięcie trzeciego migdała). W tej chwili Natalka wciąż jeździ na turnusy rehabilitacyjne, mimo tego pod koniec 2012 roku pojawiły się przykurcze nóg. Natalka musi pracować więc ćwiczyć dzielnie. Najbardziej lubi ćwiczenia na basenie.

Dziś jest dumną uczennicą klasy trzeciej. Samodzielnie się porusza (nie bez trudu). Jest uśmiechnięta, ciekawa świata i bardzo dużo mówi. W domu wciąż coś klei, wycina, maluje i rysuje. A najlepsza jest w robieniu laurek (dla wszystkich).

Gdy znalazłam informację o „Marzycielskiej Poczcie” od razu pomyślałam, że fajnie byłoby aby Natalka znalazła się w gronie tych dzieci. Wiele razy wracała od pana listonosza ze smutną miną bo nie było do niej listu tylko „znowu do taty”. Kiedy to ona otrzymała jakąś korespondencję to długo ja wspominała i przechowywała. A teraz to chyba buzia będzie jej się śmiała na okrągło. I za to wam właśnie dziękuję, za radość jaką dajecie dzieciom, rodzicom i ludziom którzy lubią pisać listy.