Pewnego pochmurnego dnia dzieciaczki z grupy „Jagódek” z uwagą słuchały opowiadania „O Leonie i niebieskiej niezapominajce”. „Pewnego dnia wydarzyło się coś, co zupełnie odmieniło pana Leona. Przestał się uśmiechać (..). Chciałam tylko powiedzieć panu „Dzień dobry” – wyszeptała Lusia (…). To niesamowite, że kilka miłych słów mogło tak wiele zmienić.

Dzieciaczki próbowały wymyślić co mogło przytrafić się panu Leonowi – „miał wypadek i był niepełnosprawny, był sam, był chory”, ale najpiękniejsza była odpowiedź dzieci, kiedy zapytałam, jakie słowo ukryło się w nazwie kwiatu „niezapominajka” i „co dla pana Leona zrobiła Lusia?”: NIEZAPOMINAJ o magicznych słowach, trzeba mówić dzień dobry i do widzenia, NIE TRZEBA KUPOWAĆ DROGICH PREZENTÓW TYLKO ZROBIĆ JE SAMEMU ALBO BYĆ PRZY CHOREJ OSOBIE”. Czasami kilka miłych słów i własnoręcznie wykonany prezent może zdziałać cuda. Z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka i urodzin Mateuszka dzieciaczki po zapoznaniu się z historią chłopca bardzo szybko i chętnie zabrali się do pracy – powstawały piękne kartki, dzieciaczki dopytywały o zainteresowania Mateuszka – rysowali postacie z bajek, sportowców. Na koniec każdy włożył swój „list” do koperty i z wielkim zaangażowaniem i dokładnością ozdabiał kopertę i podpisywał. Przez cały czas towarzyszył nam miś „Spiderman”, który powędrował do Mateuszka. Myślałam, że dzieciaczki będą zmęczone, a tymczasem zapytały, czy mogą coś Mateuszkowi przeczytać – postanowiłam nagrać bajkę czytaną przez dzieci, które na koniec pozdrowiły Mateuszka”.

Była to wspaniała „lekcja” dla dzieci pokazująca, że pomimo niepełnosprawności można się cieszyć i bawić, jak Mateusz, że nie potrzeba drogich zabawek i prezentów, ale kilka miłych słów wyrażonych w rysunku, czy napisanych, że można cieszyć się, kiedy mamy przy sobie kogoś bliskiego. Myślę, że słowa jednego z dzieci dają dużo do myślenia „Nie można śmiać się ze starszych i chorych, bo my też kiedyś możemy być chorzy, możemy mieć wypadek…”.