Marzycielska Poczta działa już od 15 dni. Pora na małe podsumowanie pierwszych efektów akcji: konkretne, w kilku punktach. uśmiech

1. Dzieci dostały od Was dziesiątki kartek. Jedno zdjęcie jest warte tysiąca słów dlatego poniżej przedstawiam fotkę Natanaela z otrzymanymi kartkami:

natan-z-kartkami

Bardzo spodobała mi się wypowiedź siostry Małgosi Jabłońskiej, która również otrzymuje od Was kartki:

„Jestem siostrą Małgosi i bardzo chciałabym podziękować w Jej imieniu za wszystkie miłe słowa i karteczki i liściki. Uśmiech na Gosi zdjęciu w profilu to nic w porównaniu z Jej szaloną radością, gdy dostaje kolejne karteczki. I mówi mi, że mam usiąść i napisać, że ona bardzo się cieszy i bardzo, bardzo dziękuje i wszystkim przesyła buziaki. I wielkie słowa uznania pomysłodawcom Marzycielskiej Poczty!
Jestem wolontariuszką Stowarzyszenia Jeden Świat i choć żałuję, ze to nie mój pomysł, to się bardzo cieszę, że ktoś pomyślał o dzieciach, które cierpią z powodu choroby czy niepełnosprawności. taka niepełnosprawność, jaką ma Małgosia dość często powoduje uśmiechy, ale niezbyt życzliwe, raczej ironiczne, a tu takie miłe słowa sypią się na moją Siostrę z różnych stron! Dziękuję bardzo!!!! Za wielką radość mojej siostry!!!”

2. Weronika dostaje mnóstwo zgłoszeń od rodziców, których dzieci chciałaby dostawać kartki. Dzisiaj na stronie pojawił się profil Natalii, wkrótce pojawią się kolejne.

Tutaj jednak mam wielką prośbę: jeśli dzieci mają dostać dużo kartek to bardzo jest nam potrzebna reklama. Marzycielska Poczta nie jest przedsięwzięciem komercyjnym dlatego nie mamy pieniędzy, które umożliwiłyby wykupienie reklamy na innych stronach. Dlatego jeśli możecie dodać nasz banner na własną stronę albo nawet ustawić w statusie na Gadu-Gadu adres Marzycielskiej Poczty, to będziemy wdzięczni (a dzieci pewnie jeszcze bardziej).

Tutaj bardzo chciałem podziękować wszystkim, którzy zareklamowali już „Marzycielską”. W niedalekiej przyszłości utworzę na stronie sekcję z podziękowaniami – przynajmniej tyle możemy zrobić aby uhonorować Waszą bezinteresowną pomoc.

3. Wstępnie, do akcji pisania listów, przyłączyło się już kilka szkół. O udział placówek edukacyjnych chciałem zabiegać dopiero w późniejszym czasie. Panie nauczycielki zgłosiły się jednak same i chcą prowadzić ze swoimi uczniami zajęcia połączone z pisaniem kartek. Również harcerze pragną wesprzeć akcję. Hufiec z Tarnowskich Gór już się zasłużył wysyłaniem wielu karteczek do dzieci. Mam nadzieję, że w przyszłości opublikuję ciekawą relację z takiego zbiorowego wysyłania kartek, opatrzoną zdjęciami i filmami.

4. Nie chciałbym uogólniać i zamykać „Marzycielską Pocztę” w jakiś ramach, ale można powiedzieć, że jest to typowo kobieca akcja. Newsletter subskrybują praktycznie same Panie, na naszej stronie na Facebooku większość osób to „fanki”, a i o samej akcji piszą na swoich blogach i forach dyskusyjnych głównie kobiety. Może jakiś socjolog wypowie się dlaczego tak duży udział Pań w „Marzycielskiej”, a tak mały facetów? Nie żebym widział w tym coś zdrożnego, ot taka ciekawostka. uśmiech