To był niezapomniany dzień, odbyło się moje spotkanie z… moją ulubioną piosenkarką Anią Wyszkoni… Czekałem cierpliwie w umówionym miejscu… i nagle pojawiła się jeszcze piękniejsza niż w telewizji.

Zamówiliśmy soki owocowe, rozmawialiśmy… były tez podarunki, ja podarowałem Garbatego Aniołka i swoje zdjęcie, jakież było moje zaskoczenie gdy zobaczyłem zachwyt w oczach Pani Ani. Ciocia Ania (bo pozwoliła mi tak mówić)i Wujek Maciej są wspaniali. Spacerowałem z nimi i miło spędzałem czas.

Ciocia Ania okazała się cudowną i pełną ciepła kobietą. Mogłem ją tulić do woli… oczywiście nie obyło się bez „berka” i łaskotek. To spotkanie to coś niezwykłego móc tak po prostu pobyć z kimś kogo się na co dzień widzi w telewizji i słyszy w radiu. A podczas takiego spotkania ma się tego kogoś na wyłączność… Czułem się kimś wyjątkowym. Dostałem autograf i płytę z dedykacją, którą słucham codziennie na pamiątkę tego spotkania.

Teraz gdy oglądam w telewizji Panią Anię – czuję się tak jakby śpiewała tylko dla mnie… moja kochana Ciocia.