Pewnej soboty po skończonej rehabilitacji udałem się wraz z mamą na spotkanie z Marzycielską Ciocią Basią. Cierpliwie czekałem… poznała mnie od razu! Poznałem też jej rodziców – wspaniali ludzie, jej super siostry!

Oczywiście nie mogło zabraknąć gry w berka którą uwielbiam – Ciocia sprawdziła się na MEDAL! Były cudowne słodziutkie lody… opowiadanie żartów… Ciocia była bardzo cierpliwa. Znosiła moją nadpobudliwość bardzo cierpliwe… mamusia co jakiś czas mnie stopowała, a Ciocia-Ciocia jest wyjątkowa!

Nosiła mnie na rękach.. robiła kołowrotek… bawiła się w chowanego! To jest to co mali chłopcy lubią najbardziej!

Tęsknię za Ciocią, ale wiem jeszcze się spotkamy – Marzenia się Spełniają!