Ktoś kiedyś powiedział, że marzenia spełniają się gdy przestajemy za nimi gonić, zamkniemy oczy i skupimy się na tym co mamy, wtedy one nieoczekiwanie się spełnią.

Na Festiwal Zaczarowanej Piosenki pojechałam tylko dlatego, że na koncercie „Mimo wszystko” miała być Pani Monika Kuszyńska ze swoją drużyną z BnG. Pani Monika miała być 10 czerwca, ja przyjechałam ze znajomą 9. Poszłyśmy na Krakowski Rynek tylko dlatego, że myślałyśmy , że będą jakieś próby, byłyśmy obie przekonane, że wszystko zaczyna się 9.

Na miejscu okazało się, że jednak pierwsza część jest dziewiątego. W pewnej chwili zobaczyłam dziewczynkę podobną do naszej Małgosi Jabłońskiej… 🙂 Nie byłam pewna czy dobrze myślę, więc do Niej podeszłam i się zapytałam jak się nazywa i czy należy do Marzycielskiej Poczty, wtedy się okazało, że tak 🙂 bardzo mnie to ucieszyło, że to Małgosia. 🙂 Wtedy się przedstawiłam Małgosi i powiedziałam, że do Niej pisałam, uśmiech Małgosi to było coś pięknego i bezcennego , coś co zawsze będę pamiętać, a nasze spotkanie zawsze będę miała w sercu. 🙂

Zapytałam się Małgosi czy mogę sobie zrobić z Nią zdjęcie, Małgosia się zgodziła. 🙂 To spotkanie było całkowicie z zaskoczenia, jadąc na Zaczarowaną nie pomyślałam nawet, że uda mi się spotkać kogoś z Marzycieli. 😉 Małgosia jest cudownym, młodym człowiekiem, od którego możemy się uczyć tak wiele. 🙂 Wciąż mam przed oczami śmiejącą się i radosną Małgosię. Była taka optymistycznie nastawiona do życia i świata, i ten jej uśmiech sprawiał, że choć w tamtym czasie nie umiałam się uśmiechać itd. to jakoś tak samo to wyszło, że byłam uśmiechnięta. 🙂

Małgosiu dziękuję Ci za to spotkania i za te nasze chwile, rozmowę i zdjęcie na które lubię patrzeć. 🙂 Małgosiu jesteś WIELKA. 🙂