Jeden z uczniów zapytał mnie, co mógłby napisać w swym liście. Odpowiedziałam, żeby pisał to, co podpowiada mu serce. To wystarczyło…. Niezwykłe intuicja i zaangażowanie dzieci w akcję „Marzycielska Poczta” przerosło moje najśmielsze oczekiwania.

„Marzycielska Poczta” – akcja ta nie była znana moim uczniom, ale do czasu… W przedświąteczny poniedziałek (20 grudnia 2010 r.) postanowiłam, że dzieci zrobią również coś dla innych.

Niewiele myśląc, wydrukowałam profile „marzycieli” uśmiech i przedstawiłam je uczniom klasy IV a i IV d. Byłam mile zaskoczona ich reakcją. Dzieci szybko wybrały adresatów swoich listów, odnajdując wśród nich osoby o podobnych zainteresowaniach. Chwilę potem ochoczo przystąpiono do pracy.

Poszły w ruch flamastry, kolorowe kartki, kredki, ozdobne dziurkacze i wiele innych przyborów przyniesionych przez uczniów. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Niebawem czyste kartki papieru wypełniały się rysunkami i pierwszymi słowami skierowanymi do Maćka, Laury, Mateusza, Emilki i innych „marzycieli”. Dzieci szybko stały się koleżankami i kolegami moich czwartoklasistów. Uczniowie włożyli w swe listy i życzenia nie tylko dużo pracy, ale i serca.

Zgodnie z tradycją świąt Bożego Narodzenia, zostawiamy dodatkowe miejsce przy stole dla niespodziewanego przybysza. „Marzycielska Poczta” sprawiła, że takie dodatkowe miejsce pojawiło się w serduszkach uczniów klasy IV a i IV d. Chyba nie może istnieć lepsze ukoronowanie minionych świąt.

– Paulina Kupis
nauczyciel języka polskiego
Szkoła Podstawowa nr 1 im. Tadeusza Kościuszki w Rawie Mazowieckiej