Nasze działania zaczęliśmy od obejrzenia profili dzieci na stronie Marzycielskiej Poczty i wybrania naszych adresatów. Wybraliśmy dwie dziewczynki, które są w podobnym wieku do naszych wolontariuszy. Naszym celem było wywołać uśmiech i radość na ich twarzach. Bo jest to bardzo przyjemne, jak dostaje się drukowaną, prawdziwą, analogową kartkę, prawda?

Wolontariusze na swoim cotygodniowym spotkaniu, zaczęli pisać zarówno listy jak i kartki pocztowe. Kartki, jedne gotowe, inne własnoręcznie zrobione, zawierały życzenia powrotu do zdrowia i dużo wytrwałości, jak też życzenia świąteczne. Spotkanie zaowocowało górą listów. Korzyści dla obu stron bezcenne, uśmiech na twarzach dzieci, a satysfakcja dla wolontariuszy, że po raz kolejny podzielili się z potrzebującymi swoim czasem.

Naszym wolontariuszom przyświeca cel, że nawet drobnymi gestami, można zmienić czyjś świat na lepsze.