W tym roku spontanicznie zmieniliśmy adresatów własnoręcznie wykonanych Walentynek. W środę tydzień przed Dniem Zakochanych dowiedziałam się o cudownej akcji, w której nie sposób nie wziąc udziału. Kiedy spytałam uczniów, co sądzą o napisaniu listów ku radości innych, padła nie jedna odpowiedz „Może Walentynki?!„. Super pomysł doczekał się odzewu we wszystkich 6 klasach naszej niewielkiej szkoły, gdzie po raz kolejny okazało się, że chociaż uczniowie mali , to serca mają wielkie.

Wspólnie z p. bibiotekarką wykonaliśmy plakat, w którym to każdy z zainteresowanych mógł zapoznać się z profilem Tobiasza, Marcinka i Juleczki. Nie było żadnych wątpliwości kto komu i dlaczego chce przesłać walentynkę. Dzieci z klas młodszych z pomocą pań wychowawczyń zajęły się przygotowaniem pięknych laurek, w których zamieszczały przede wszystkim słodkie życzenia. Starsza dziatwa z klas 4-6 pisała listy. Niektóre oprócz życzeń opowiadały o naszej szkole, jakieś ciekawe przeżycie związane z pupilami, o zainteresowaniach i marzeniach autora korespondencji. Pomysły były naprawdę od serca tak, jak kilka wierszy włożonych jako gratis do Walentynki.