Poznajcie Tomka – chłopca, który z pozoru nie różni się od innych dzieci, jednak na co dzień zmaga się z ciężką i nieuleczalną chorobą, jaką jest zanik mięśni typu Duchenne’a. Długo nie mogłam wybrać odpowiedniego zdjęcia do profilu nadesłanego przez jego mamę, ponieważ każdy uśmiech Tomka jest uroczy i niepowtarzalny. Przekonajcie się sami!

Tomek Wilewski
oś. Jana Pawła II 12
82-440 Dzierzgoń

Imię dziecka:
Tomek Wilewski

Zainteresowania:
To jeszcze mały chłopiec, który tak jak inne dzieci lubi budować z klocków Lego. Uwielbia pływać, ćwiczyć, a także czytać książki przyrodnicze, fantastyczne oraz te o zwierzętach. Lubi podróżować, fotografować i marzy o własnym aparacie fotograficznym. Jak każdy chłopiec w jego wieku często gra w gry komputerowe. Więcej…

Wiek:
14 lat, ur. 03.09.1999

Rodzice:
Zofia, Zbigniew

Choroba:
Postępujący zanik mięśni typu Duchenne’a, niedoczynność tarczycy, koślawostopie, problemy z chodzeniem, wada wzroku i wymowy. Tomek jest objęty opieką neurologa, kardiologa, rehabilitanta oraz pulmonologa.

Rodzeństwo:
Siostra Monika – 13 lat, brat Darek – 8 lat. Monika uwielbia malować, rysować oraz haftować obrazy. Darek lubi bawić się klockami lego i samochodami.

Tomek z pozoru nie różni się od innych dzieci. Jest niestety chory na postępujący zanik mięśni, niedoczynność tarczycy. Choroba ta prowadzi do dysfunkcji ruchowej, a po kilku latach unieruchomienia w wózku inwalidzkim i łóżku. Proces zaniku obejmuje nie tylko mięśnie kończyn lecz także różnych narządów serca, układu oddechowego, klatki piersiowej.

Przyczyną tej choroby jest zaburzenie produkcji białka, będącego składnikiem budulcowym komórki mięśniowej. Podstawą leczenia syna jest rehabilitacja. Zapobiega ona przykurczom i zanikom mięśni, niewydolności oddechowej i służy przedłużeniu sprawności fizycznej Tomka. Syn pobiera leki, odżywki, sterydy (Encorton) , które działają przeciwzapalnie i hamują rozpad komórki mięśniowej. Wierzę, że kiedyś mądry człowiek wynajdzie lekarstwo na tą chorobę. Póki co, muszę zadbać, żeby syn był jak najdłużej w dobrej kondycji fizycznej.

To naprawdę miłe, kiedy dzieci dostają kartki z najdalszych zakątków świata. To wspaniała akcja, która daje siłę chorym dzieciom, a także ich rodzicom. Syn lubi otrzymywać kartki, zdjęcia, sprawia mu to wielką przyjemność. Dziękuję pomysłodawcom Marzycielskiej Poczty i wszystkim Przyszłym Przyjaciołom. Jesteście wspaniali.