Pewnego zimnego i mroźnego dnia jechałem z mamą na konsultację logopedyczną do Torunia, a po niej na wyczekiwane spotkanie z Weroniką Mazurkiewicz.

Czekała cierpliwie aż skończę z panią logopedą. Zaprosiła mnie i mamusię na przepyszną gorącą czekoladę, która dodatkowo rozgrzała moje serduszko!

Potem pokazała mi pomnik astronoma Mikołaja Kopernika. Nie mieliśmy dużo czasu, ale to wystarczyło by ją pokochać!

Weronika jest fantastyczną młodą kobietą, która swoją życzliwością, otwartością i serdecznością zjednuje sobie przyjaciół – ja już jestem jednym z nich.

No oczywiście nie mogło zabraknąć zabawy w berka… oj ile przy tym było śmiechu – prawda Weroniko! Potem w drodze powrotnej spotkałem się z moją ciocią i kuzynami ale spotkanie z Weroniką było o stokroć fajniejsze!