Z Marzycielską Pocztą jest tak, że kto raz trafi do chorych dzieci… już nie odchodzi. I tak właśnie stało się z nami – uczniami klasy 4a. Drugi raz w tym roku szkolnym piszemy listy do wybranych Marzycieli. Naszym bohaterem tym razem został nowy podopieczny fundacji – S. L., który urzekł nas swoim pozytywnym nastawieniem do życia, chęcią walki z chorobą.

Chłopiec musiał zmienić szkołę, gdyż rówieśnicy dokuczali mu. Mamy nadzieję, że mikołajkowe kartki, a przede wszystkim życzenia płynące z małych, gorących serc, sprawią wiele radości i nadziei Sebastianowi. Niech marzenia chłopca staną się rzeczywistością. Życzymy mu wytrwałością, której czasem i nam zdrowym dzieciom brakuje.

Postanowiliśmy, że będziemy rozsyłać dzieciom uśmiech pisząc do nich listy i kartki (Kolejne już na święta); bo gdy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat!