Wiktoria od 32 tygodnia walczyła o swoje życie w inkubatorze, a od pierwszego roku po narodzinach z nowotworem złośliwym. Mimo niecałych czterech latek dziewczynka przyjęła 20 dawek wyniszczającej chemioterapii, która w zeszłym roku zatrzymała postęp choroby. Teraz Wiki przechodzi rehabilitację i jest pod opieką hospicjum domowego w Toruniu oraz CZD w Warszawie. Wiktoria już od jakiegoś czasu zbiera kartki, pocztówki i listy. Uwielbia je otrzymywać, bo w ten sposób poznaje nowych, dobrych ludzi, którzy dodają jej siły i motywacji do walki z chorobą.

Wiktoria Kępińska
ul. Słowackiego 93a/48
87-100 Toruń

Imię dziecka:
Wiktoria Kępińska

Zainteresowania:
Taniec, śpiew, zabawa w Panią Doktor, nauka. Więcej…

Wiek:
3 lata, ur. 7.04.2013

Rodzice:
Izabela, Mariusz

Choroba:
Glejaki nerwów wzrokowych, choroba von Recklinghausena

Rodzeństwo:
Brak.

Wiktoria urodziła się 7 kwietnia 2013 roku i jako wcześniak od 32 tygodnia walczyła w inkubatorze o swoje życie. Wiktoria miała roczek gdy na jej ciele pojawiły się brązowe jak kawa z mlekiem plamy. Pani neurolog skierowała nas do bydgoskiego szpitala Jurasza gdzie ustalono, że Wiki ma chorobę Recklinghausena, glejaka nerwów wzrokowych. Rezonans potwierdził nowotwór złośliwy, Wiki otrzymała 20 dawek chemioterapii, a po ostatniej z nich lekarze z Warszawy zdecydowali o przerwaniu tego leczenia, bo nasza Wikunia była umierająca.

Wiki jest rok po chemii – ma zerową odporność, uszkodzenia wewnętrzne po chemioterapii, bierze stale leki na odbudowę i jest pod opieką hospicjum domowego w Toruniu. Panie rehabilitantki z hospicjum pomagają Wiki w rehabilitacji – są bardzo duże postępy, bo po ostatniej dawce chemii Wiki nie mogła chodzić, a teraz ma lekki niedowład prawej nóżki.

10 września 2016 roku mieliśmy rezonans w Warszawie, który stwierdził, że glejak się zatrzymał. Kolejne takie badanie mamy mieć w kwietniu 2017 roku. Jesteśmy pod opieką Centrum Zdrowia Dziecka i jeśli nastąpi nawrót choroby znów będzie podana chemia, bo glejaki i choroba Recklinghausena to nieuleczalne choroby genetyczne, które można zwalczać tylko chemioterapią. Prosimy Boga żeby nigdy tego nawrotu nie było i mamy nadzieję że Pan Bóg nas wysłucha.