Marzycielska Poczta w naszej szkole

Miło nam poinformować, że uczniowie i nauczyciele Szkoły Podstawowej nr 4 w Zespole Szkolno-Przedszkolnym im. Legionów Polskich 1914–1918 w Legionowie włączyli się w inicjatywę pisania listów do chorych dzieci. Ta wspaniała ogólnopolska akcja nosi nazwę Marzycielska Poczta.

Może ktoś na ten list czeka kilka długich lat.
Dostanie go może dziś.

Medytacje wiejskiego listonosza
Tekst: Leszek Aleksander Moczulski
Wykonanie: Skaldowie

Czym jest Marzycielska Poczta? To akcja charytatywna (łac. słowo caritas oznacza czynną miłość bliźniego), która angażuje serca, umysły i… umiejętności pisarskie ludzi z różnych stron Polski. Polega na wysyłaniu tradycyjnych listów i kartek do chorych dzieci. Ta szlachetna i niebanalna inicjatywa narodziła się w 2009 r., a więc w tym roku obchodzi 10-lecie. Wspaniałe jest to, że w ramach Marzycielskiej Poczty można wysłać list do dziecka, aby dodać mu sił w walce z chorobą. Akcja nie wymaga nakładów finansowych, poza kosztami zakupu znaczka pocztowego i koperty. Wystarczą szczere chęci i zaangażowanie.

W naszej szkole przygotowaliśmy się do udziału w akacji w przemyślany sposób. Uczniowie klas 4b, 4d, 5a i 6b mieli półtora tygodnia na napisanie listu do wybranego dziecka. Na języku polskim zapoznaliśmy się ze stroną https://marzycielskapoczta.pl, na której są zawarte profile małych adresatów. Przypomnieliśmy także cechy gatunkowe listu. Uczniowie mieli możliwość zastanowić się nad swoim wyborem, przeczytać uważnie i ze rozumieniem treści zamieszczone w profilu. Poszukiwania właściwego adresata były ważnym elementem pracy, której największą część 4-, 5- i 6-klasiści wykonali w domu.

W zadaniu chodziło także o to, aby znaleźć informacje o chorobie wybranego dziecka, zastanowić się, z jakimi ograniczeniami wiąże się dana przypadłość. A obco i złowrogo brzmiących nazw jednostek chorobowych jest na stronie Marzycielskiej Poczty tak wiele… M.in.:
– zespół ROHHAD (choruje na niego mniej niż 30 osób na świecie, a w Polsce – troje dzieci);
– medulloblastoma anaplastyczna IV stopień złośliwości;
– niepełnosprawność ruchowa, zaburzenia mowy;
– wrodzona złożona wada serca pod postacią hemodynamicznie wspólnej komory ze skorygowanym przełożeniem wielkich pni tętniczych, całkowity blok przedsionkowo komorowy, niewydolność serca, podwyższone ciśnienie w łożysku płucnym, marskość wątroby, alergia wziewna, niedobór wzrostu.

Poczytawszy o różnych chorobach, często tak dla nas odległych i niewyobrażalnych, mogliśmy przekonać się o tym, że niezaprzeczalnie najcenniejszą wartością w życiu jest zdrowie. Słowa fraszki XVI-wiecznego poety stały się nam bliższe i bardziej zrozumiałe.

Że nic nad zdrowie
Ani lepszego,
Ani droższego;
Bo dobre mienie,
Perły, kamienie,
Także wiek młody
I dar urody,
Mieśca wysokie,
Władze szerokie Dobre są, ale —
Gdy zdrowie w cale.
Gdzie nie masz siły,
I świat niemiły.

Jan Kochanowski Na zdrowie

Z przejęciem zabraliśmy się do pisania listów. Dzieci opisują w nich swoje zainteresowania i dzielą się zabawnymi historiami, które się im przydarzyły. Wyjątkowe dla nas było również to, że odbyła się niecodzienna lekcja, w ramach której uczniowie kl. 4d odczytali swoje listy starszym kolegom i koleżankom z 7a. Łącznie uczniowie z 4b, 4d, 5a i 6b napisali ponad 80 listów, które zostaną rozesłane z Legionowa w różne części Polski. Do wielu listów zostały dołączone upominki w postaci zabawki, kartki pocztowej, zdjęcia czy rysunku.

Przez swoje listy chcemy pomóc dzieciom, które mają ograniczone relacje z rówieśnikami. Bardzo cenne jest dla nas to, że wysyłamy listy do rzeczywistych osób, podajemy prawdziwe adresy i wysyłamy korespondencję pod realny adres. Ogromnie cieszymy się, że możemy także praktycznie wykorzystać umiejętności nabywane na lekcjach języka polskiego i przekonać się, że w szkole można nauczyć się czegoś, co przydaje się w życiu i jest wartościowe.

W SP nr 4 w Legionowie do akcji włączyły się p. Monika Gryboś (nauczyciel języka polskiego), p. Małgorzata Kobylińska (nauczyciel religii) i p. Krystyna Ciok (nauczyciel języka polskiego). W Marzycielską Pocztę zaangażowali się również rodzice naszych uczniów, którzy służyli dzieciom macierzyńską i ojcowską radą, a także poparli słuszność inicjatywy. Dziękujemy za słowne i pozasłowne przejawy wsparcia: nas – jako nauczycieli koordynujących przedsięwzięcie i dzieci – jako adeptów epistolografii rozsiewającej dobro.
Zapraszamy do obejrzenia fotoreportażu.

Tekst i zdjęcia: Monika Gryboś